środa, 22 lutego 2012

kope lat!

No właśnie... tak dawno nie pisałam, ale wiecie, że u mnie może i wydaje się nudno, ale to stacjonarne życie w skutkach ubocznych z wyjazdami jakimiś od czasu do czasu wcale nudne nie jest! Jest mega nieprzewidywalne i dlatego nie miałam czasu żeby napisać! Po pierwsze, konkurs na wywalanie dziur wygrałam!!!!!!!! Jestem mega szczęśliwa. W nagrodę otrzymałam sporą ilość pieniążków, w związku z czym pewnie zrobimy piękny pokój dzidziusiowi! Oraz podróż w celu poszukiwania Atlantydy!!! Ale nie wiem jeszcze jak to będzie, bo w końcu mam w sobie małą fasolkę i nie wiem czy to tak mogę w rejs płynąć, więc idę jutro do lekarza. Co do mojego Kaja, to ostatnio znów nie za dobrze było, ale wiecie jaka jest kobieta w ciąży - baaaardzo grymaśna! No ale raz to już Kaj przegiął. Pobił chłopaka, który mi się oświadczył... powaga! Znałam go 3 dni i ten myśląc, że nie mam męża (mimo, że widać, że jestem w ciąży) przyszedł z wielkim bukietem lilii (moje ulubione kwiaty!) kiedy wychodziłam z domu i na środku chodnika ukląkł i poprosił mnie o rękę! No nie powiem, bardzo mi się to podobało (aż miałam ochotę się zgodzić!), szczególnie, że chłopak bardzo sympatyczny, przystojny i przeuroczy! A on tak brutalnie go potraktował! Więc aktualnie jestem skłócona z mężem...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz